//////

Dobry pomysł na wiejski biznes

Ostatnimi czasy ciekawy pomysł na biznes to temat chodliwy, a wręcz pożądany. Mając konkretną gotówkę do spożytkowania warto zastanowić się nad zakupem sprzętu. Przykładem tego może być kombajn. W czasie żniw stanie się idealny na wszelkiego rodzaju drobne prace za opłatą. Często się zdarza, że w czasie żniw brakuje maszyn, które przyspieszą działania rolnicze. Z pomocą więc przyjdzie kombajn. Oprócz tego możemy zająć się sprzedażą opału na zimę. Zastanówmy się nad węglem, drewnem i miałem. Musimy jednak zakupić wszelkiego rodzaju sprzęt załadunkowy. Do tego potrzebne nam są spore pieniądze, które natomiast możemy uzyskać w banku. Minusem jest również i to, że podwórko stanie się od razu miejscem pełnym czarnego kurzu i osadu. Aby uniknąć tego problemu pogłówkujmy nad innymi pracami. Można też zając się składem opałowym węgla i mnóstwem ciekawych rzeczy. Najważniejsza jest bowiem nasza inwencja twórcza. To właśnie nim i zaangażowaniu jesteśmy w stanie przenosić góry.

Powrót starych, polskich samochodów

Wskrzeszenie jednej z motoryzacyjnych legend PRL –u jeszcze do niedawna wdawało się fikcją. Znaleźli się jednak pasjonaci, którzy przy uwzględnieniu realiów biznesowych postanowili podjąć się tego tematu. W Europie Skoda bije rekordy popularności, w Rumunii reanimowano Dacię. Dlaczego więc nie zrobić biznesu na polskich pojazdach? Pomimo bogatej, motoryzacyjnej przeszłości na próżno szukać rodzimej marki samochodu. Ostatnie próby reanimowania Syreny, Warszawy i Poloneza spełzły na niczym. Dopiero rok 2012 okazał się przełomowy. Zainicjowano wtedy aż trzy przedsięwzięcia, które są nie tylko wynikiem tęsknoty za produktami polskiej motoryzacji, ale i biznesowej kalkulacji. Taką firmę motoryzacyjną założył Polak, mieszkający na stałe w Kanadzie. Myślał już o tym na początku lat 90. Jednak udało mu się to dopiero 2 dekady później. Zainicjował działalność, a za swój priorytet uznał budowę silnej marki. Całe przedsięwzięcie skoncentrowało się wokół niewytwarzanej od 1983 roku Syreny. Powodem był potencjał, który według inicjatora tej akcji drzemał w tym samochodzie. Syrena towarzyszyła kilku pokoleniom Polaków i do dziś na jej widok łza kręci się w oku.

Jak zarabia na organizacji imprez?

Nieraz głowimy się nad tym, jak zacząć swoją własną działalność gospodarczą. Spoglądamy z zazdrością na znajomych, którym udało się znaleźć niszę na rynku i próbujemy dociec, jak im się to udało. Pamiętajmy jednak, ze wszystko nie koniecznie musi być aż tak trudne, jakby się to mogło wydawać. Jak zatem zaleźć dobry pomysł? Obserwujmy otoczenie i szukajmy tam, gdzie rodzą się potrzeby ludzi. Z takiego właśnie powodu obecnie rozwija się ciekawa branża organizacji imprez i przyjęć okolicznościowych. Dzisiejsze czasy wnoszą w nasze życie sporo chaosu. Sprawiają, że często niełatwo nad wszystkim zapanować. Ogrom spotkań i zabaw, typu przyjęcia weselne, branżowe, czy urodziny dziecka to wydarzenia, których planowanie nie jednemu z nas może spędzić sen z powiek. Jeśli więc mamy kontakty ze sprawdzonymi muzykami, dekoratorami, i firmami cateringowymi i nie brak nam sprytu i wyobraźni spróbujmy założyć firmę, która będzie się zajmować organizowaniem imprez. Tego typu biznes ma u nas ogromny potencjał, ponieważ ciągle rozwijamy się w tej dziedzinie. Organizator eventów jest coraz bardziej chodliwą profesją. Samo prowadzenie tego typu biznesu bywa bardzo przyjemne, jeśli lubimy aranżacje wnętrz i mamy wyobraźnie przestrzenną. Pomyślmy więc czy nie sprawdzilibyśmy się w tej branży. Wystarczy lubić to, co się robi i mieć wyobraźnie przestrzenną. Dodatkowo możemy czerpać inspiracje z różnych stron internetowych i blogów. Ogromne archiwum pomysłów znajdziemy na zagranicznych portalach, które już od dawna rozwijają tą branżę.

Pomysł na biznes – szukam luki na rynku

Obecny, trudny rynek pracy kłopoty ze znalezieniem zatrudnienia, a także problem z wybiciem się z jakimkolwiek biznesem sprawiają, że wiele osób w ogóle rezygnuje z prób podejmowania zatrudnienia w tym kraju. Poszukiwania pracy często nie przynoszą pozytywnych rezultatów, a otwarcie własnego biznesu to droga trudna i skomplikowana, to przedsięwzięcie nie dla wszystkich. Co zrobić, żeby założyć firmę, która będzie przynosiła wymierne z pracy korzyści? Jak wbić się na zalany wszelkimi dobrami rynek? Nie będzie to łatwe. Najważniejszy jest pomysł na biznes. Żeby firma miała sens, żeby przynosiła dochody, musi być wyróżniającą się od innych tego typu firm na rynku, albo musi być całkowicie odmienna, nowa, nowatorska i inna. Inność czasem przeraża, ale też przyciąga. Należy sprytnie i zgrabnie wbić się na rynek w lukę, która nie została jeszcze wypełniona. Warto przeglądać oferty z innych, większych miast, zastanawiając się co zdało by egzamin właśnie w tej miejscowości. Można popytać się znajomych, czego im w pobliżu brakuje, po jakie dobra jeżdżą do okolicznych, większych miejscowości?

Szef – zawód nie dla każdego

Wiele osób zapytanych czy chciały by stanąć na kierowniczych pozycjach, powiedziało, ze tak. Jednak dla większości tych osób to nieświadomość odpowiedzialności i tego, co na co dzień musi przeżywać właściciel firmy, sprawia, że wybierają oni tę odpowiedź. Prowadzenie własnej firmy to skomplikowana i logistycznie bardzo trudna sprawa. W zależności od ilości pracowników, zarządzający ma pod swoja odpowiedzialnością grupę ludzi. Nie każdy potrafiłby zarządzać ludźmi, planować do przodu różnego typu działania, rozgrywać je logistycznie i analizować. Własny biznes to także wiele wyrzeczeń i poświęceń. Osoba która zarządza firmą nie może sobie pozwolić na przykład na urlop, wtedy, kiedy ma na to ochotę, musi dostosować się do tego, co akurat dzieje się w firmie. Co najlepsze, osoba ta musi przewidzieć, czy nie okaże się za tydzień, że będzie jednak znowu potrzebna w pracy. Zawod szefa wiąże się także z zarządzaniem ludźmi. Pracownikami mogą być różne osoby. Najtrudniej jest gdy do pracy trafia znajomy lub ktoś z rodziny. Nad takimi osobami trudno jest zapanować, a i one często przyjmują stanowiska niewłaściwe w relacji pracownik – szef.

Nie mam pracy – gdzie szukać pomocy?

Sytuacja utraty pracy to dziś bardzo powszechne zjawisko. W obecnych czasach kłopoty na rynku pracy dotyczą wielu osób. Upadki państwowych zakładów pracy, ciągłe poszukiwanie tańszych i młodszych pracowników, zastępowanie ludzi maszynami to zjawiska przez które wiele osób znalazło się w sytuacji utraty pracy. Osoby te szukają pomocy w wielu miejscach, pierwsze co najczęściej robią to kierują swoje kroki do urzędu pracy. Urząd pracy prowadzi dokumentację wszystkich bezrobotnych w danym powiecie. bezrobotni są tu zapisywani i umieszczeni w kartotekach. Osoby zarejestrowane jako osoby bezrobotne dzięki zapisaniu w urzędzie pracy są ubezpieczone, co pozwala im na korzystanie z pomocy służb medycznych. Urząd pracy oferuje bezrobotnym oferty pracy, a także pomaga w tym jak sobie na rynku pracy radzić. Organizowane są różnego rodzaju kursy i szkolenia, bezrobotni otrzymują pomoc w zakresie tworzenia dokumentów aplikacyjnych. Oferowane są także dotacje na własny, pierwszy biznes. Dotacje te są całkowicie bezzwrotne.

Czego lepiej nie zamieszczać w CV

Znajdując się w sytuacji utraty pracy, zazwyczaj bezrobotni robią wszystko, ażeby tę pracę znaleźć. Pierwsze co zazwyczaj robią to stworzenie dokumentów aplikacyjnych i rozsyłanie ich do pracodawców, którzy prowadzą interesujący nas biznes. Tworząc dokumenty aplikacyjne, gdy poszukujemy pracy należy pamiętać, że jest to nasza wizytówka, że to, co napiszemy w swoim CV będzie tym, co nas przedstawi rekruterowi. Istnieje kilka rzeczy, kilka aspektów, których w dokumentach aplikacyjnych nie trzeba, a nawet nie można zamieszczać. Nie piszemy na przykład rzeczy, które nie mają zupełnie związku z stanowiskiem na jakie aplikujemy. Nie dodajemy fotografii, które nie są profesjonalnymi, w galowych ubraniach fotografiami do dokumentów. Często spotyka się zdjęcia z imprez, a także takie, które za bardzo pokazują walory prezentowanych na nich kobiet. Osoby starające się o prace często wpisują rzeczy zabawne takie jak ulubione kolory, potrawy, co przecież nie ma zupełnie znaczenia podczas aplikowania na jakiekolwiek stanowisko.

Zdjęcie – dodawać czy pomijać przy wysyłaniu cv?

Tworzenie dokumentów aplikacyjnych to pozornie łatwe zadanie. Niestety tylko pozornie. Tworząc CV czy listo motywacyjny trzeba uważać praktycznie na każde słowo, ponieważ doświadczony rekruter jest w stanie odczytać z naszych dokumentów naprawdę sporo. Wiele pytań i problemów pojawia się na poziomie dodawania do dokumentów aplikacyjnych fotografii. Czy dodawać? Jeśli tak, to jakie? Nie każdy biznes do jakiego aplikujemy wymaga dodawania fotografii osoby kandydującej. Stanowiska robotnicze, fizyczne, to przecież funkcje zawodowe w których wygląd nie jest aż tak bardzo istotny. Co innego stanowiska osób, które reprezentują firmę. Osoba aplikująca na stanowisko sekretarki, managera, sprzedawcy w ekskluzywnym sklepie musi posiadać prezencję na pewnym poziomie. Dlatego tez w ogłoszeniu często jest zamieszczone wymaganie dotyczące posiadania jako załącznik w dokumentach aplikacyjnych fotografii. Proszenie jednak o to jest niejako wkraczaniem w prywatność i niestety dyskryminacją osób mniej reprezentatywnych z wyglądu.

Rozmowa kwalifikacyjna – savoir vivre

Rozmowa kwalifikacyjna to normalność, obowiązek, a jednocześnie trudny moment w chwili poszukiwania pracy. Współcześnie, w dobie ogromnego bezrobocia, w momencie kiedy wiele osób stara się o pracę, stara się znaleźć zatrudnienie, na każde miejsce pracy trafia wiele chętnych. Firmy są zmuszone prowadzić rozmowy rekrutacyjne, które wykluczą kandydatów bez kwalifikacji, bez wymaganej wiedzy i takich, którzy być może przypadkowo trafili na dany biznes. Rozmowy kwalifikacyjne rządzą się własnymi prawami. Jeśli prowadzone są przez szefów firm, są mniej rygorystyczne i dotyczą bardziej tematów związanych typowo z firmą, typowo z pracą. Jeśli rekrutacja zlecona jest firmie zewnętrznej, rekruterzy to doświadczone w rekrutacji, wykwalifikowane osoby, które maja swoje metody i narzędzia służące do prowadzenia rozmów rekrutacyjnych i wyłuskiwania najlepszych kandydatów. Rekruter tworzy psychologiczny obraz kandydata. Potrafi stwierdzić jak dana osoba będzie zachowywała się w danej sytuacji, jak będzie reagować na przykład na stres.